Usuwanie filtra cząstek stałych – po co jest wykonywane?

DPF, powszechnie znany jako filtr cząstek stałych, od lat stanowi integralną część silników wysokoprężnych. Jego podstawowym zadaniem jest ograniczenie emisji do atmosfery szkodliwych związków. Diesle od początku istnienia uznawane są za przodowników, jeśli chodzi o produkcję dużych ilości toksyn. Stąd prawne restrykcje nakazujące instalację filtra cząstek stałych w każdym silniku wysokoprężnym. Niestety, rozwiązanie to od lat uznawane jest za zmorę każdego kierowcy, powodującą wiele trudnych problemów.

Jak działa DPF?

Filtr cząstek stałych jest elementem układu wydechowego. Zbudowany jest z gęsto upakowanej sieci wąskich, ułożonych równolegle kanalików z węglika krzemu. Żeby zwiększyć skuteczność, ich ścianki pokrywa się jeszcze tlenkiem glinu i platyną. Kanały naprzemiennie zamykane są albo z jednej strony, albo z drugiej. Dzięki takiemu rozwiązaniu cząsteczki stałe osadzają się na ściankach kanalików.

Dlaczego DPF to problemowe rozwiązanie?

System ten działa w ten sposób, że w przypadku nadmiernego zagęszczenia cząstek stałych na filtrze elektronika zgłasza konieczność niejakiego dopalenia zanieczyszczeń. Wtryskiwacze wówczas podają większe dawki paliwa, temperatura spalania zwiększa się, cząsteczki stałe wypalają się i wszystko wraca do normy. Przynajmniej w teorii. W praktyce wymaga to kilkunastu minut jazdy ze stałą i wysoką prędkością, co możliwe jest tylko podczas jazdy w trasie. W warunkach miejskich czyszczenie filtra cząstek stałych nie jest wykonywane, przez co zapełnia się on ponad normę. Wtryskiwacze jednak nadal podają większą ilość paliwa, które ścieka po ściankach cylindra, rozcieńczając olej silnikowy. Coraz rzadszy olej traci swoje właściwości, natomiast jego poziom rośnie. Gdy odpowiednia kontrolka powiadomi nas o konieczności dopalenia filtra cząstek stałych, nie możemy tej czynności zaniechać i musimy wybrać się za miasto. Z tego względu jest to rozwiązanie często problematyczne. W najczarniejszym scenariuszu silnik zatrze się całkowicie.

Usuwanie filtra cząstek stałych

Wiele kierowców używa auta tylko na krótkich dystansach. To właśnie oni najczęściej spotykają się z problemem zapchania filtra. Zostawiają wiele pieniędzy w serwisach, co chwila męcząc się z feralnym rozwiązaniem. Rynek jednak dostosował się do realiów i wiele placówek umożliwia usunięcie tego kłopotliwego systemu. Ważnym podkreślenia jest fakt, że nie jest to legalne. Przepisy jasno określają, że nie można zmieniać konstrukcji samochodu określonej w homologacji. Wykrycie jednakże tej modyfikacji przez policję na drodze bądź przez diagnostę podczas rutynowego badania kontrolnego graniczy z cudem. Mając na uwadze to oraz dobro swoich portfeli, część zdesperowanych kierowców decyduje się na usunięcie filtra cząstek stałych.

Podsumowując – czy warto usuwać filtr cząstek stałych?

Nie jest to rozwiązanie konieczne dla wszystkich kierowców. Jeśli ktoś ma możliwość regularnego przejazdu dłuższą trasą ze stałą wysoką prędkością, to nie musi martwić się zapchaniem filtra. W przeciwnym wypadku, usunięcie go jest jednak sposobem na zaoszczędzenie dużej sumy pieniędzy. Nowy filtr to koszty rzędu kilku tysięcy złotych. Konsekwencje, jakie przynosi jego niedopalenie, są jdenak większe. Usunięcie go to natomiast koszt około kilkuset złotych.

2020-10-16T15:42:08+00:0016 Październik, 2020|